sobota, 12 grudnia 2009

Jak najprościej grać na spadki?

Jak najprościej grać na spadki?

Arsenał możliwości GPW:
  • Kontrakty na W20
  • Kontrakty na akcje
  • Fundusze zarabiające na spadkach
  • Opcje
  • Gra na spadki za pomocą akcji
(Teoretycznie istnieje taka możliwość, jednak w praktyce jest to mocno utrudnione - tylko najbardziej płynne spółki, wysoki próg wejścia , itd.)
  • Jednostki indeksowe MW20
  • Certyfikaty short
Pozwolę sobie omówić 2 ostatnie punkty.

MW20 - są to jednostki indeksowe miniWig20, których cena to w przybliżeniu poziom Wig20 w punktach podzielony przez 10. Można tutaj zarabiać zarówno na wzrostach jak i na spadkach. Z tego względu niezbędny jest rachunek maklerski uwzględniający obrót derywatami. W przypadku rachunków na akcje, taki aneks można dopisać w placówce lub przez internet. Wówczas otrzymujemy pełen dostęp do opcji i kontraktów i przyjmujemy na siebie wszystkie obowiązki z tym związane (m.in uzupełnianie depozytu). Opis działania w ulotce MW20. W skrócie gra na wzrosty polega na kupnie MW20 i zamknięciu pozycji na 2 sposoby:
  1. Sprzedaż na GPW
  2. Wykonanie jednostki - jednostka zamieniana jest na gotówkę po kursie otwarcia W20 w dniu następnym (tutaj działa mechanizm losowania który zaraz opiszę).
Gra na spadki polega na krótkiej sprzedaży MW20 i wniesieniu depozytu ok. 6,5%-7% wartości zlecenia. 6,5%-7% to całkowita kwota potrzebna do otwarta pozycji a zatem gramy na dźwigni! Możemy otworzyć pozycję większą niż włożony wkład. Depozyt trzeba utrzymywać cały czas na założonym poziomie ok. 7%. Oznacza to, że gdy pozycja traci już 1% jesteśmy wezwani SMSem do uzupełnienia depozytu do 7% lub pozycja jest automatycznie zamykana. Wówczas prowizja w DM równa się prowizji za zamknięcie pozycji w oddziale domu maklerskiego. Zatem rzeczywisty depozyt do komfortowej gry powinien być większy. Wszystko pięknie, tylko jest jedna istotna wada! Nasza pozycja może losowo zostać zamknięta z automatu na otwarciu dowolnej sesji. Dzieje się tak gdy ktoś z dużą pozycją long zdecyduje się wykonać swoje jednostki. Wówczas losowane są pozycje short do zamknięcia jego pozycji. Z tego co ludzie piszą na forach zdarza się to ok. raz na tydzień - dwa. Takie wymuszone zamknięcie również jest obarczone prowizją od transakcji. Zatem jeśli chcemy utrzymywać dłuższą pozycję na MW20 na spadki powinniśmy codziennie sprawdzać czy nie została zamknięta po cenie otwarcia. Jest to ogromna wada jednostek MW20. Kolejną wadą jest niska płynność i spread 3-4%.

Certyfikaty - co tu dużo mówić. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest wg mnie certyfikat RCSDXA0412 którego wartość rośnie wraz ze spadkami niemieckiego indeksu DAX. Korelacja między WIG20 a DAX jest bardzo duża. Tutaj mamy jednak duży spread rzędu 5-6%.

Rzut okiem na W20:
Na wykresie: klin z którego W20 wybił dołem, kanał wzrostowy i średnie SMA50, EMA50 i SMA200.

Ponieważ gram ostrożnie, to pozycję zajmę po przebiciu średniej SMA50 i EMA50. Będzie to jednocześnie wybicie dołem z kanału wzrostowego. Wówczas zajmuję pozycję tak, aby SL był ustawiony w kanale wzrostowym i abym nie stracił więcej niż 1% portfela. Potencjalny zysk 3-6 razy większy od dopuszczalnej straty przy prawdopodobieństwie > 50%. Plan moim zdaniem rewelacyjny. Nie wiem tylko czy rynek da mi szanse go zrealizować.

Każda transakcja powinna być przemyślana przed wejściem na rynek pod względem poziomu wyjścia, maksymalnej straty portfela, zmienności rynku i przede wszystkim stosunku ryzyko/zysk. Szczegóły w google pod hasłem Money Management (MM) i w literaturze.

- Kliknij w etykiety aby wyszukać podobne artykuły

SmallCap

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Widze ze znasz sie na certyfikatach. Wiec moze ty mi odpowiesz na to pytanie : Jak liczony jest RCSDXA0412. Nasladuje on ponoc odwrotnosc DAX ( co to znaczy ) Czy jesli DAX spadnie o 50 % ten certyfikat zarobi 100% . A gdy DAX wzrosnie o 100 % to wartosc tego certyfikatu ile jest 50 % wartosci poczatkowej ? , czy 0 . DLa mnie to nie ma sensu bo przeciez kupujac DAX i jednoczesnie cert na odwrotnosc DAX zawsze bede na plusie ???

SmallCap pisze...

Z tego co pamiętam (nie jestem pewien w 100%) nie ma dźwigni na tym certyfikacie. Oznacza to, że DZIENNA procentowa zmiana DAXA oznacza taką samą zmianę dla Ciebie, tylko z odwrotnym znakiem. Np. Jeśli w ciągu dnia DAX wzrośnie o 5% Ty tracisz 5% i odwrotnie.

Istotne są dzienne przeliczenia 1:1. W takim kontekście długoterminowo 20% spadku na DAXie nie oznacza 20% wzrostu na certyfikacie ! Jest to przeliczanie w skali dziennej a w długim terminie zmienność ogrywa też rolę. Np. wzrost DAX 2 dni z rzędu o 50% spowoduje w 2 dni łączny wzrost > 100% a certyfikaty będą warte 25% wartości początkowej. Podobny mechanizm jest na lewarowanych ETFach i z tym wpisem radzę się zapoznać.

Anonimowy pisze...

No tak jest obliczany ale wyobraz sobie ze kupujesz jednoczesnie daxa za 5000 i tego certa shorta tez za 5000 (Płacisz 10000). Pozniej DAX rosnie jak napisales 2 razy po 50 % czyli 112,5% wartosci poczatkowej , czyli jest wart 11250, a cert wart jest jak piszesz 25 % wartosci początkowej wiec 1250. Suma to 12500 wiec masz zarobek. Gdzie tu logika .

SmallCap pisze...

Wzrost 2 razy po 50% daje 225% wzrostu.

W przypadku który opisujemy i kupujemy i jedno i drugie zarabiamy na wzroście i spadku, bo zawsze mamy 225% wartości początkowej + inna mała wartość wynikająca z certów/indeksu.
I przypadku indeksu mamy ograniczoną stratę i nieograniczony zysk, podobnie w przypadku certów. Działa to jak strategia long straddle na opcjach i ma to sens.

W przypadku gdy jest duża zmiennośc to faktycznie zarabiasz i na jednym i na drugim ale dla małych zmienności - przesymuluj sobie w arkuszu - powinny wychodzić straty. Po prostu zyski/straty są naliczane w długim terminie inaczej na certyfikacie short niż na indeksie. Gdy na indeksie masz łączny wzrost 0-5% przy wachaniach +-10% w skali miesiąca to na certyfikacie masz stratę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...